Chcesz być na bieżąco informowany o nowościach w sklepie ? Podaj nam swój e-mail aby otrzymywać sklepowy biuletyn.
E-mail:
Twoje imię:

Witamy w sklepie internetowym

Jestem mamą dwójki wspaniałych chłopców, a od przyjścia na świat mojego drugiego synka wielką pasjonatką noszenia dzieci w chustach.

Pierwszego synka urodziłam ponad 14 lat temu, wtedy niestety nie miałam pojęcia o istnieniu chust. Z maluszkiem starałam się postępować z zgodnie z radami z książek i prasy dla rodziców… Muszę się przyznać, że nie wychodziło mi to najlepiej… jak wspominam pierwsze nasze miesiące razem, to widzę je jako pasmo płaczu, jego, mojego, naszego…Synek płakał, był niespokojny, nie pozwalał odłożyć się do łóżeczka, oboje z mężem byliśmy wykończeni. Kręgosłup i ręce odmawiały nam posłuszeństwa, ale nie mieliśmy serca odkładać naszego maleństwa aby się wypłakało…Więc nosiliśmy, nosiliśmy… ale decyzję o następnym dziecku odkładaliśmy w obawie, że będzie to „powtórka z rozrywki” ;)

W końcu jednak pragnienie tulenia maleńkiego człowieczka przesłoniło nam nawet te nieprzespane, przenoszone noce… na świat szykował się nasz drugi synek. Leżąc w zagrożonej ciąży – kiedy jedynym moim kontaktem ze światem był Internet natknęłam się na chusty… hmm… sceptycznie podchodziłam do opinii zachwalających je ludzi – w końcu to tylko kilka metrów materiału… gdzie tkwi geniusz tego rozwiązania?

Sceptyczna, ale i pełna nadzieji uzbrojona w moją pierwszą długą wiązaną chustę z radością oczekiwałam urodzin synka. Wyrzuciłam wszystkie mądre książki, nie kupowałam już stosów gazet. Postanowiłam zdać się na swój instynkt.
Zostałam ja, chusta i mały Chuścioszek (jak pieszczotliwie nazywałam syneczka).

I stał się cud – dziecko prawie nie płakało, potrafiło usnąć samodzielnie w łóżeczku, ominęły nas kolki… czy to wyłączna zasługa chusty – pewnie nie, ale na pewno mój kręgosłup jest mi wdzięczny.

Dlaczego chusta?

Wyobraź sobie siebie na miejscu Twojego dzieciątka. 9 pierwszych miesięcy spędzasz w przytulnym, ciepłym brzuszku. Mama chodząc kołysze Cię jak na huśtawce, jest ciepło, nigdy nie odczuwasz głodu. Usypiasz utulony delikatnym bujaniem w rytm oddechu a jej bicie serca to nieodłącznie towarzyszący Ci dźwięk.
A potem następuje poród – zderzenie z obcym światem – rażącym światłem, zimnem… no i nieznanym uczuciem głodu – koszmar jednym słowem.
Ale przytula Cię mama – kojący dotyk rąk, ciepło jej dłoni i to znajome bicie jej serca… uspokajasz się…
A potem odłożony do łóżeczka tracisz kontakt z jej przyjaznym ciałem, nagle otacza Cię cisza (znasz to uczucie, gdy cisza aż dzwoni w uszach – pomyśl, jak musi czuć się niemowlę, które otoczone przez dźwięki nagle zostaje w kompletnej ciszy – brrr…) Dla niemowlęcia odłożenie na plecki jest bardzo niekomfortowym doznaniem, reaguje przeważnie gwałtownym rozłożeniem rączek i płaczem. I nic dziwnego. Nie ma pojęcia co się z nim dzieje – ma jeszcze bardzo słaby wzrok (noworodek dobrze widzi tylko w odległości ok. 30 cm) nagle nie czuje ciepła ciała mamy, nie słyszy bicia jej serca… pusta przestrzeń dookoła wydaje się strasznie nieprzyjazna – nie umie tego jeszcze powiedzieć, ale doskonale umie pokazać to całym sobą i rozpaczliwym płaczem.

Wtulony w mamę noworodek powoli oswaja się z otaczającym go światem. Jeśli dzieje się to stopniowo i delikatnie, maluszek przekonuje się, że to nie jest takie nieprzyjemne miejsce jak dotąd mu się wydawało… Stopniowo i delikatnie oswajany Malec bez specjalnych protestów pozwoli Ci odłożyć się do łóżeczka – wiedząc, że zawsze jesteś blisko i zawsze utulisz jego lęki. Euforia poporodowa daje nam niespożyte wydawałoby się siły… ale niestety kiedyś one się kończą. I co potem?
Ciągle jest coś do zrobienia: obiad dla rodziny, kanapki do szkoły dla starszych dzieci, dom sam się nie posprząta i nawet naczynia nie chcą same lewitować w poszukiwaniu drogi do zmywarki… Więc z ciężkim sercem zostawiasz swoje maleństwo w ślicznym zapewne (przecież pościel wybierałaś z taką troską i dbałością, żeby kolory były sympatyczne, żeby materiał był milutki dla Twojej kruszynki) łóżeczku. A Twój aniołek co? Nie chce tam zostać. Rozdzierającym krzykiem przywołuje Cię do siebie. A Ty powoli opadasz z sił, bo jak tu nosić te słodkie kilogramy całą dobę??? Przecież wtedy nie da się nic zrobić w domu… Niestety dla nas skończyły się czasy wielopokoleniowych domów, gdzie zawsze ktoś pomagał młodej mamie. Teraz po powrocie ze szpitala zostajemy przeważnie z naszym słodkim maleństwem same – zmęczone, niepewne swoich kwalifikacji w roli matki, nierzadko przerażone i przytłoczone odpowiedzialnością.
Doskonale znam te uczucia z autopsji…
Jest jeszcze druga opcja – musisz zająć się domem i zostawiasz dziecko pozwalając mu się wypłakać… fakt, pewnie po jakimś czasie dziecko się uspokoi – najpierw będzie usypiać z wyczerpania – długie wzywanie pomocy wykończy jego siły i zmęczone szlochaniem w końcu na pewno uśnie. Po kilku, kilkunastu takich „akcjach” możliwe, że nie będzie już płakać… ale nie dlatego, że się czegokolwiek „nauczy” – przestanie płakać, bo uświadomi sobie, że jego sygnały i tak zostaną zignorowane… przerażające, prawda?

Rozumiem, że przy noworodku masz wrażenie, że nie robisz nic innego, tylko karmisz, przewijasz, usypiasz, nosisz, kąpiesz… monotonne i wykańczające.

Ale właśnie tu z pomocą przychodzi chusta. Niezwykły kawałek materiału, który daje Ci luksus dwóch wolnych rąk oraz zapewnia bezpieczeństwo i dobre samopoczucie Twojego dziecka.
Malec od pierwszych dni uczestniczy w życiu domu. Możesz spokojnie gotować, sprzątać, czytać – czy siedzieć przed komputerem. Ono bezpiecznie wtulone w Ciebie może obserwować świat a zmęczone spokojnie zasnąć, wciąż wtulone w Twoje ciało.
Stopniowo poznaje świat – zabezpieczone przed nadmiarem bodźców zewnętrznych – ostrym światłem, zimnem spokojnie adaptuje się do zmienionych warunków.

Dzieci noszone w chustach są spokojniejsze – odłożone do łóżeczka nie protestują głośnym płaczem przed zostawieniem ich – raczej ciekawie obserwują otoczenie pewne, że w każdej chwili mogą wrócić w ukochane ramiona mamy czy taty. Z reguły szybciej się rozwijają – mają przecież udział w życiu domu – przecież z chusty wszystko o wiele lepiej widać, niż z łóżeczka w pokoju dziecinnym…
Dzieci, którym zaspokoi się naturalną potrzebę bliskości są otwarte na nowe doświadczenia, pogodnie i z ufnością podchodzą do nowego świata.

Kłopoty z kolką – zmora większości rodziców, dla dzieci chustowych prawie nieznany problem. Nie ma jeszcze naukowych dowodów na poparcie tej tezy – ale spotkałam się z opinią, że kolka jest odpowiedzią ze strony niedojrzałego układu nerwowego niemowlęcia na zetknięcie z tyloma nieznanymi uczuciami i doświadczeniami. Odpowiedzią na stres są problemy z brzuszkiem – ten rozdzierający nieutulony płacz, którym dziecko daje nam znać, że nie umie sobie poradzić z nadmiarem bodźców.
Zadziwiające, że kolka nie dotyczy znacznej większości dzieci noszonych od pierwszych dni w chustach…
Jeśli obawiasz się o kręgosłup i bioderka swojego maleństwa to zauważ, w jaki sposób dziecko jest ułożone w chuście… Naturalnie zaokrąglony kręgosłup, rozłożone na boki nóżki, ciężka (w stosunku do reszty ciała) główka doskonale podtrzymane przez materiał chusty. Wystarczy popatrzeć na zadowolone maleństwo, by wiedzieć, że chusta jest dla dziecka dobra… ale jeśli to nie wystarczy, można zasięgnąć opinii lekarzy i ortopedów – zdecydowana większość z nich poleca chusty.

To tyle dla dziecka – a co dla Ciebie?
WOLNOŚĆ – to nie jest jakiś pusty slogan – naprawdę zyskujesz wolność dla rąk, wolność wybrania się w każde miejsce – na zakupy, do galerii sztuki, na spacer po parku, brzegiem morza, w góry…
Wyobraź sobie siebie w każdej z tych sytuacji z wielkim wózkiem – sklep – schody, wąskie przejścia między półkami, piasek na plaży po którym ciężko przejechać na kółkach… góry – chyba tylko w sferze marzeń… a jak jeszcze mieszkasz w bloku w którym nie ma windy i każdy spacer to dźwiganie kilkunastu kilogramów, w dodatku niewygodnych, stopień za stopniem… to chusta jest dla Ciebie prawdziwym wybawieniem.

Nie wierzycie? – Przekonajcie się sami. Jestem pewna, że stwierdzicie za jakiś czas – że zakup chusty był najlepszą inwestycją w wyprawce Waszego dzieciątka.

Jeśli macie jakieś wątpliwości chętnie odpowiem na Wasze pytania.

Kurtki dla dwojga - suse's kinder Kurtka Suse’s Kinder

Nareszcie dostępne w Polsce. Jedne z ulubionych kurtek chustowych rodziców – jeden z nielicznych dostępnych na rynku modeli w których możesz nosić dwójkę dzieci jednocześnie!b>

 
• Dwuwarstwowa – możesz założyć sam cieplutki polar, lub samą kurtkę dla ochrony przed wiatrem czy deszczem, a kiedy połączysz te dwa elementy razem, otrzymasz super ciepłą, wygodną i estetyczną kurtkę wielosezonową

 
• Ma unikalny sznurek w kapturze dziecka ściągany przez rodzica z przodu (sznurki idą kanalikami wewnątrz kurtki, tak aby dało się je wygodnie dociągnąć, aby zapewnić dziecku maksimum komfortu
• Bardzo łatwo ją założyć – nawet jeśli nie masz drugiej osoby do pomocy
• Ma dużą dodatkową kieszeń na zamek błyskawiczny – możesz wyjść z dzieckiem nie targając ze sobą nieporęcznej torebki na portfel czy telefon
• Możesz w niej nosić dziecko od noworodka do mniej więcej 4 latka
• Wyglądasz w niej dobrze, nawet bez dziecka ;)

• Kaptury dla dzieci i dla noszącego
• Regulowany panel na plecach
• Poniżej linii talii jest sznurek ściągający – żeby Twojemu dziecku było ciepło i przyjemnie, a na samym dole kurtki kolejny.
• Obie części kurtki – zewnętrzna i polar mają sznurki przeprowadzone nad ramionami aby jak najlepiej dopasować panel na plecach do dziecka.

Z tą kurtką dostaniesz dwa niezależne panele do noszenia dziecka z przodu. Jeden bez warstwy polaru z wbudowanym kapturem – do wpięcia kiedy nie jest bardzo zimno i nosisz samą kurtkę. Dugi z podszewką z polaru – na zimniejsze dni. I jeden z samego polaru – kiedy nie chcesz zakładać kurtki tylko sam polar.
Kaptur dla osoby noszącej chowa się w kołnierzu kurtki.
Wystarczająco ciepły do temperatur do -25 stopni Celcjusza, zakładając że ciepło ubierzemy dziecko (sweterek).



Starszy model polaru w kolorze fioletowym, obecnie dostępne są tylko polary w kolorze czarnym. Kurtka czerwona ma polar w kolorze czerwonym.

Kurtki można kupić w kolorze czerwonym z jasnymi pasami na ramionach, lub czarnym. Rozmiary: XS, S, M, L, XL.
Rozmiary należy dobrać wg poniższej instrukcji:


Nosidło ergonomiczne TULA

 

 Nosidełko Tula to nosidełko ERGONOMICZNE a nie tradycyjne „wisiadełko”.

Glówną różnicą jest to, że mają szerokie siedzisko i nie pozwalają na noszenie przodem do otoczenia. Dzięki szerokiemu siedzisku dziecko zachowuje naturalną pozycję fizjologicznej żabki, co wspomaga zdrowy rozwój stawów biodrowych. Zapobiegamy w ten sposób niefizjologicznemu zwisaniu nóżek, które ma miejsce w tradycyjnym nosidełku. Nosidełka ergonomiczne nie są usztywniane, dlatego dopasowują się do ciała dziecka. W tradycyjnych sztywnych nosidełkach dziecko ma niefizjologicznie wyprostowany kręgosłup.

Wymiary produktu: • Panel: 39 cm wysokości i 37 cm szerokości • Pas Biodrowy: 12 cm wysokości

Zalety Nosidełek Tula:

• Dla dzieci i niemowląt od 7- 20 kg • Noszenie z przodu i z tylu • Łatwy w użyciu • Spełnia surowe Europejskie Standardy Bezpieczeństwa zgodnie z normą PN-EN 13209-2:2006 • Wysokiej jakości 100 % bawełna • Klamry i pasy z atestami • Pranie w pralce dozwolone • Szyte w Polsce • Kieszonka na pasie biodrowym • Kapturek podtrzymujący główkę śpiącego dziecka, zasłaniający słońce lub wiatr, lub pozwalający na swobodne karmienie piersią

Nosidełko ergonomiczne również zwane nosidełkiem miękkim, powstało na bazie nosidełek azjatyckich. W odróżnieniu od nosidełek Mei Tai, Nosidełka Ergonomiczne maja ramiączka a nie pasy i zapinane są przy użyciu Klamry. Nosidła miękkie wyróżniają się tym, ze zachowują poprawną pozycję dla rozwoju bioder, miednicy i kręgosłupa dziecka. W nosidłach ergonomicznych nosimy dzieci zarówno z przodu jak i z tylu.  Nosidełko Ergonomiczne Tuli to styl i wygoda. Usztywniona górna cześć panela, miękkie paski ramienne, wygodny, szeroki i wyprofilowany z trzech części pas biodrowy, wypełniona dolna, zewnętrzna cześć panela dla wygody nóżek dziecka, wysoki panel umożliwiający noszenie starszych dzieci. Klamry i taśmy są atestowane. Dodatkowo klamry są zabezpieczone gumką, która przytrzymuje odpiętą klamrę. Pasy naramienne mają taśmę łączącą z klamrą, którą można zapiąć, aby zapobiec zsuwania się z ramion przy noszeniu w nosidełku. Dzięki unikalnej konstrukcji nosidła, ciężar spoczywa głównie na biodrach osoby noszącej a nie na ramionach, co pozwala na dłuższe noszenie dziecka. Nosidełko ergonomiczne Tuli jest uszyte ze 100% bawełny, która jest mięciutka, ale silna. Panele są udekorowane stylowym wzorem ze 100% bawełnay. Przed szyciem, materiały są prane. Każde nosidełko jest szyte ręcznie w profesjonalnej, polskiej firmie od lat zajmującej się produkcja odzieży. Produkowane są przy pomocy odpowiednich maszyn, zapewniających jakość i bezpieczeństwo produktu. Nosidełka Tuli spełniają surowe Europejskie Standardy Bezpieczeństwa zgodnie z normą PN-EN 13209-2:2006. Są produktem zaprojektowanym przez mamę dwójki malusich dzieciaczków, która nosiła oboje od urodzenia, jest ekspertem w noszeniu w nosidłach i chustach. Mamy, która wypróbowała niezliczoną liczbę nosidełek i zaprojektowała swoje łącząc wszystko, co najważniejsze i najwygodniejsze w jedno. I tak powstało Tuli. Milusie, stylowe, wygodne nosidełko z myślą o Tobie i Twoim maleństwu!
Nosidła ergonomiczne Tula, tula, ergonomiczne, nosidła, Tula, Tula, Tula, ergonomiczne, nosidło,

Manduca- nosidła ergonomiczne

 

Nosidła ergonomiczne Manduka

 

 

 

Nosidło ergonomiczne MANDUCA jest przeznaczone dla niemowląt i dzieci od 3,5 do 20 kilogramów.

Dla najmłodszych niemowląt Manduka posiada wbudowaną wkładkę skracającą panel nosidła i zapobiegajcą zbytniemu rozszerzeniu nóżek niemowlęcia (rozdeptanej żabie).


Pas biodrowy w Manduce jest zabezpieczony przez specjalną trzypunktową klamrę. Może być otworzony tylko przy pomocy obu rąk (lub trzech palców jednej ręki - dla sprawnych manulanie osób). Przypadkowe otwarcie klamry jest praktynie niemożliwe.


Wszystkie klamry są podszyte materiałem oraz zabezpieczone elastycznymi uchwytami bezpieczeństwa. Krótkie końce pasów muszą być napięte tak, aby zamknięta klamra znajdowała się na podszyciu za elastycznym elementem zabezpieczającym. Jeśli zostanie ona otwarta przypadkowo, zostanie zablokowana przez uchwyt bezpieczeństwa.

Przez pierwsze tygodnie powinno się nosić dziecko na takiej wysokości, aby móc je wygodnie pocałowąć w główkę. Anatomicznie ukształtowany pas biodrowy pozwala na wygodne noszenie nosidła nie tylko na biodrach ale także wokół talii.

Dla większego bezpieczeństwa młodszego lub śpiącego dziecka, panel powinien kończyć się wysoko u podstawy czaszki a nawet w połowie główki niemowlęcia.

Nosidło MANDUKA pozwala na uzyskanie 4 różnych pozycji (wysokości) panela, tak aby idealnie dopasować je do wieku i wielkości Twojego dziecka.

Manduka ma:
Wyściełane miękkie pasy barkowe z dodatkową regulacją długości dla wyjątkowo drobnych osób. Zagłówek ze 100% bawełny owany w ukrytej kieszeni.

Panel przedłużany za pomocą zamka błyskawicznego.

Zintegrowaną wkładkę dla niemowląt.

Dodatkowo wyściełany panel w miejscu wyjścia nóżek dziecka - tak aby zapewnić mu maksymalny komfort.

Wyściełany pas biodrowy do obwodu 140 cm z elastycznymi uchwytami na luźne końce pasów od ramiączek i pasa biodrowego - wpływa to na estetykę noszenia.
Wewnętrzna strona Manduki - która ma bezpośredni kontakt ze skórą dziecka jest uszyta z mięciutkiej miłej w dotyku 100% bawełny. Zewnętrzna to bawełna z konopiami - wpływa to zdecydownie na większą trwałość nosidła jak również mniejsze przyjmowanie zabrudzeń przez materiał - można go zwyczajnie wytrzepać.
Jest miękkie, bardzo przyjemne dla skóry, przewiewne i estetyczne.Manduka, manduca, manduka, manduka, manduka, manduca, manduca.


W przeciwieństwie do innych nosideł dostępnych na rynku zapewnia optymalną pozycję dziecka.
Dziecko nie zwisa w nim na swoim spojeniu łonowym jak pajacyk :/ Manduka gwarantuje optymalną pozycję dla kręgosłupa i stawów biodrowych dziecka. Ciężar ciała rozkłada się podobnie jak w chuście - tylko jest łatwiejsze w obsłudze :D



Można nosić dziecko w pozycji:
z przodu
na biodrze
na plecach
Ramiona można krzyżować lub nosić normalnie.



Eko-jednorazówki WIONA Eko jednorazówki - możliwe?


Od niedawna również na rynku polskim można kupić ekologiczne pieluszki jednorazowe. Jedni rodzice sięgają po nie ze względów ekologicznych, uważając, że mają one mniejszy wpływ na środowisko naturalne, inni zaś ze względu na zdrowie dziecka. Większość pieluszek ekologicznych jest polecana nawet dla dzieci o dużych skłonnościach alergicznych.
Moda na pieluszki jednorazowe

Pierwsza jednorazowa pieluszka najprawdopodobniej została wymyślona przez Szweda w 1942 r. Była zrobiona z celulozy i podtrzymywana przez majteczki z kauczuku. Była luksusem zarezerwowanym na specjalne okazje, jak podróże czy wyjścia do lekarza.

W 1956 r. zaczął eksperymentować z pieluszkami jednorazowym Procter&Gamble i w 1962 r. wypuścił na rynek Papmersa. Na początku była to tylko pieluszka dla noworodków. W ciągu następnych lat jednak pieluszki wielorazowe zostały odstawione w kąt, a rynek podbiły pieluszki jednorazowego użytku. Tendencja wzrostowa trwała przede wszystkim do lat 80., kiedy zaczęto publikować pierwsze badania na temat jakości i składu pieluszek jednorazowych. Wówczas powoli zaczął odradzać się nurt pieluszek wielorazowych, którego szczyt przypada na lata 90. Najnowsze badania Greenpeace’u z 2000 r. umacniają tą tendencję. (na temat badań czytaj).

Dziecko zużywa około 6000 pieluszek od urodzenia do okresu czystości, czyli średnio do wieku 2,5 lat. Według różnych badań, w przypadku używania klasycznych pieluszek jednorazowych, których część zewnętrzna jest złożona z polipropylenu lub polietylenu, z żelu absorbującego (poliakrylan sodu) oraz z warstwy wewnętrznej, każde dziecko zużywa około 25 kg polipropylenu, czyli około 67 kg czystej ropy oraz od 4 do 5 drzew na część wewnętrzną (często pochodzących z monokultur). Dodatkowo dochodzi do tego wybielanie papieru chlorem, produkujące dioksyny toksyczne dla środowiska i zdrowia dziecka.Przez cały okres pieluchowania normalnymi pieluszkami dziecko wyprodukuje ok. 1 tony odpadów, które będą rozkładać się nawet 500 lat produkując metan i kwasy przedostające się do wód gruntowych.  Podczas palenia także zanieczyszczą środowisko toksycznymi oparami. Odpady pieluszkowe po 1 dziecku zajmują powierzchnię jednego dużego salonu (ok. 35m3)! Alternatywą dla mam, które nie mają ochoty używać coraz popularniejszych pieluszek wielorazowych są pieluszki ekologiczne, w których plastikową warstwę zewnętrzną zastąpiono skrobią kukurydzianą lub bawełną ekologiczną. Rozkłada się ona o wiele szybciej bo już po roku. Nie ulega co prawda jeszcze 100% biodegradacji, a "tylko" ok 70%, ale już tyle pomaga naturze szybciej się zregenerować.
JEDNORAZOWE EKO-PIELUSZKI WIONA

Dobre dla dziecka, przyjazne dla środowiska.

Pieluszki Wiona sa wyprodukowane z surowców odnawialnych i podlegają mniej wiecej w 66% biodegradacji. Z calej pieluszki jedynie rzepy i pochlaniacz (poliakrylan sodu) nie sa biodegradowalne.

Powierzchnia nieprzemakalna (zewnetrzna warstwa) jest biodegradowalna w 100% w ciagu kilku miesiecy, gdyż jest zrobiona na bazie skrobi kukurydzianej niemodyfikowanej genetycznie. Dzieki zastosowanej mikroperforacji powietrze swobodnie cyrkuluje w pieluszce, pozostajac wciaż nieprzemakalna.

Cześć chłonna to kompozycja celulozy i pochłaniacza (SAP). Celuloza pochodzi z lasów zarzadzanych wg standardów zrównowazonego rozwoju FSC i nie jest wybielana chlorem*.

Poduszeczka chlonna jest nasaczona wyciagiem z drzewa herbacianego (tee tree). Ma on za zadanie zapobiegać brzydkim zapachom i działac przeciwko zaczerwienieniom skóry, powodowanych bakteriami, grzybami czy wirusami.

Pieluszki Wiona sa polecane przy problemach dermatologicznych i alergicznych skóry.

Uwaga: jesli zamierzacie wrzucać pieluszki Wiona do własnego kompostu, upewnijcie sie, ze nie bedzie on użyty do ogródka warzywnego czy owocowego.

Pieluszki sa pakowane w pudełka zrobione w 90% z papieru makulaturowego.

W kazdym pudelku znajduja sie dwie szufladki, które pozwalaja na łatwe i estetyczne przechowywanie pieluszek. Pudełko nastepnie można użyc do przechowywania na przyklad plyt CD czy zabawek.

Pieluszki Wiona dostępne są w nastepujących rozmiarach:

Newborn 2 - 4 kg 20 pieluszek
Mini 3 - 6 kg 48 pieluszek
Midi 4 - 9 kg 48 pieluszek
Maxi 7 - 16 kg 44 pieluszek
Junior 12 - 25 kg 40 pieluszek


Wyprodukowane w Niemczech.

* Bielenie chlorem generuje odpady toksyczne dla środowiska naturalnego, a jego ślady mozemy znaleść w samej pieluszce.
Lenny Lamb - wielorazowe PIELUSZKA WIELORAZOWA "SIMPLE"

Pieluszki produkowane są w Polsce, przy użyciu polskich komponentów, dzięki temu są kontrolowane na każdym etapie produkcji, a co za tym idzie dostają Państwo produkt najwyższej jakości.

Lalki Pepa

 

Lalki PEPA  
  Peppa to kolekcja wykonanych ręcznie milusieńkich lalek z bawełny. Główki są wypełnione wełną owczą, która łatwo absorbuje zapachy.
Jeśli mama włoży lalkę na noc do swojego łóżka, lalka przesiąknie jej zapachem - najmilszym dla małego dziecka. W efekcie, przytulanka Peppa szybko stanie się nieodłączną i niezastąpioną ulubioną lalką Twojego maluszka.

Jeśli kupujesz lalkę Pepa, oczywiście mamy nadzieję, że robisz tak ponieważ podobają Ci się te lalki. Zainwestowaliśmy w projekt lalek i wybór tylko najlepszych materiałów do ich produkcji. Ale zrobiliśmy nawet więcej: Lalki Peppa są wyprodukowane w zasadach Fair Trade. Przy ich produkcji współpracujemy tylko z organizacjami które zapewniają swoim pracownikom godne warunki pracy i uczciwe wynagrodzenie. To nie jest tani produkt chiński - oferujemy doskonałej jakości lalki w przyzwoitej cenie.

DJECO

Zapraszamy do sklepu : http://sklep.chusty.com.pl/zabawki-djeco-c-176_218.html gdzie znajdziecie Państwo szeroki wybór francuskich zabawek Djeco.

Przepiękna stylistyka, obrazki malowane przez francuskich ilustratorów książek dla dzieci. Szeroka oferta gier karcianych oraz edukacyjnych zabawek.
 

Klocki  z obrazkami Zabawne to zestaw 10 klocków o różnych rozmiarach przedstawiających dzikie zwierzęta, czynności dnia codziennego, figury geometryczne, i kontynuacje - wchodzenie po drabinie i cyfry.  

Z klocków można ułożyć wysoką wieżę (wys. ok. 90 cm) by póżniej ją zburzyć. 

Klocki są skonstruowane w ten sposób, ze można je wkładać również jeden w drugi od największego do najmniejszego. 

Zrobione są z bardzo grubej, laminowanej tektury, która jest materiałem trwałym i bezpiecznym  podczas zabawy małego dziecka. 

Każda strona klocka to inny rysunek - dzięki temu dziecko może uczyć się rozpoznawać dzikie zwierzęta (safarii), poznaje kolory i zdobywa umiejętność liczenia np. piłeczek 

Klocki Zabawne są pięknie ilustrowane doceni to każde dziecko jak i jego rodzic. 


Zabawki francuskie- DJECO
Firma Djeco 
Zabawki firmy Djeco są projektowane przez znanych francuskich ilustratorów. Postacie stworzone przez nich wzbudzają zachwyt swą formą, którą kochają dzieci i dorośli. Zabawki Djeco zostały dopracowane z wielka starannością aby spełniać najwyższe normy jakościowe i edukacyjne. 


Żyrafka Sophie

Żyrafa Sophie to pozornie zwykła, mała, gumowa zabawka. Zwierzątko o wzroście 18 cm, koloru złamanej bieli, z brązowymi cętkami, ma 4 nogi, parę uszu i parę rogów. Ale.. od 50 lat nieustająco jest najpopularniejszą „pierwszą zabawką” kolejnych pokoleń francuskich niemowląt. Jej sława powoli obejmuje cały świat.

Narodziła się 25 maja 1961 roku we Francji, w dniu Świętej Zofii, na której cześć nosi imię. W tym czasie jedynymi zabawkami przedstawiającymi zwierzęta były figurki zwierząt domowych lub wiejskich. Była pierwszym egzotycznym zwierzakiem jakim bawiły się ówczesne dzieci. Dziś Żyrafa Sophie wygląda identycznie, jak 50 lat temu i wytwarzana jest w ten sam tradycyjny sposób, w procesie, na który złożonych jest 14 ręcznych czynności. Stworzona jest w całości ze 100% naturalnej gumy otrzymywanej z soku drzewa Havea - znanej powszechnie jako lateks.

Skąd ta szalona popularność gumowej piszczącej żyrafy? Skąd ten trwający od prawie pół wieku nieustający sukces w podbijaniu dziecięcych serc, pomimo konkurencji ze strony coraz bardziej wyrafinowanych, kolorowych, wielofunkcyjnych niemowlęcych zabawek, z których każda jest minicentrum edukacyjno – rozrywkowym? W samej Francji w 2008 roku sprzedanych zostało 685 tys. żyraf Sophie, a producent szacuje, że 2009 rok zamknie się sprzedażą na poziomie 800 tys. We Francji rodzi się ok. 800 tys. dzieci rocznie więc rachunek jest prosty: każde francuskie dziecko ma swoją własną żyrafkę Sophie. Na całym świecie sprzedanych zostało ponad 20 milionów egzemplarzy. Co ona ma w sobie, czego nie mają inne zabawki?

Sophie ma w sobie TO COŚ, co sprawia, że niemowlęta nie potrafią się z nią rozstać.

Jej kształty są stworzone do małych rączek - jej szyja jest superwygodnym uchwytem a głowa i nogi – wymarzonymi gryzakami. Dzięki temu, kiedy niemowlę dorasta, Sophie staje się niezastąpionym przyjacielem przy bolesnym ząbkowaniu.

Jej brązowe cętki i czarne, wielkie oczy przyciągają uwagę niemowlęcia dużo bardziej, niż feeria kolorów innych zabawek. Ten, kto ją projektował, umiał świetnie obserwować dzieci, bo naukowe badania na temat preferencji i uwagi niemowląt były przeprowadzone dużo później, niż powstawała Sophie.

Sophie ma piszczałkę w brzuchu, którą nawet średnio rozgarnięty niemowlak jest w stanie uruchomić, potrząsając ją za szyję lub ściskając za głowę – piszczałka wydaje charakterystyczny dla Sophie dźwięk „pouik”, przypominający śmiech.

Sophie jest miękka, więc bezpieczna w użyciu – w niezręcznych rączkach niemowlęcia, przy nieskoordynowanych ruchach, nie ma szans, aby dziecko uderzyło się nią w czasie zabawy w główkę albo w buzię, jak to dzieje się często z grzechotkami. Możesz spokojnie zostawić ją samą z dzieckiem.

Naturalna guma z drzewa Hevea, z której jest robiona Sophie, jest jedwabista w dotyku – jak kobieca skóra, której dotyk uwielbiają noworodki.

Jej smak i zapach – delikatny ale charakterystyczny – najwyraźniej bardzo odpowiada niemowlętom. Zrobiona z naturalnej gumy (bez ftalanów) i barwiona farbą spożywczą, jest równie bezpieczna do gryzienia, ssania, ciumkania i mamlania w buzi, jak smoczek. I bardzo trudno ją przegryźć.

Coś jeszcze w sobie musi mieć ta Sophie – może to ten smak i zapach gumy Hevea, a może szczególny wyraz pyszczka? - bo niemowlęta przepadają za nią, nawet jeżeli są otoczone innymi, podobnymi zabawkami.

Ciekawostka: Każdy mały Francuz, gdy dorośnie, czuje się w obowiązku przekazać następnemu pokoleniu to, co dała mu w dzieciństwie Sophie. Jednak w zwyczaju jest, że każdy noworodek ma prawo do posiadania swojej własnej, nowej Sophie. W odpowiedzi na ten zwyczaj, do każdej Sophie producent dołącza oryginalny, personalizowany „certyfikat własności”, na którym wpisuje się informacje o dziecku, wkleja jego zdjęcie a także załącza informacje, kto było ofiarodawcą tej konkretnej Sophie.Poza tym, jak każdy gryzak jest to rzecz osobista i nie powinna być przekazywana dalej - także guma lateksowa starzeje się i po kilku latach nie jest to już ta sama pełnowartościowa zabawka co wcześniej.

Ciekawostka o produkcji: Guma wykorzystywana przez firmę VULLI pochodzi z drzewa gumowego Hevea rosnącego w Malezji. Każdego ranka przed nastaniem upału, mleczna ciecz, która wycieka spod kory drzewa, zbierana jest z milionów drzew Hevea. Ta ciecz znana jest jako „lateks”. Lateks jest substancją naturalną, elastyczną, wodoodporną, zachowuje się jak izolator, jest miły w dotyku i ładnie pachnie.
VULLI podgrzewa lateks i poddaje go specjalnemu procesowi z wykorzystaniem techniki rotacyjnomodelującej. W rezultacie, po ponad 14 ręcznych czynnościach powstaje śliczna mała żyrafa Sophie.

Produkowana w Unii Europejskiej
Kategoria wiekowa: 0+

Uwaga: ze względu na to, że Sophie jest produktem z naturalnej gumy, nie wolno jej sterylizować. Zabawkę należy myć wodą i mydłem i po umyciu wycierać do sucha. Dbać o to, by nie wciągnąć wody przez piszczek - zepsuje się.

Sophie otrzymała pozytywną opinię
Instytutu Matki i Dziecka nr Op-4296 Żyrafka Sophie, sofi, sofia,

ManyMonths
Ubranka z wełny merynosów

Czy nie denerwuje Cię, że ubranka które kupujesz w sklepie po miesiącu lub dwóch często okazują się za małe?

Czy ważne jest dla Ciebie, z czego uszyte jest ubranko które zakładasz swojemu dziecku?

Jeśli tak - to poznaj kolekcję ManyMonths. To kolekcja fińskiej firmy MaM, która słynie z projektowania superpraktycznych ubrań i akcesoriów dla matek i dzieci. Wszystkie produkty MaM są produkowane zgodnie z zasadami Fair Trade, z włókien organicznych i wyróżniają się  ciekawym, dość oryginalnym wzornictwem.

Kominiarka wełniana w kolekcji ManyMonths świetnie chroni wszystkie wrażliwe punktu głowy - czoło, uszka, szyję. Ładnie przylega do buzi i nie odstaje. Nie drapie i nie przeszkadza dziecku. Nadaje się praktycznie na każdą porę roku - wiosnę, jesień, zimę a nawet chłodne i wietrzne letnie dni. Głowa się nie przegrzewa, pot jest odprowadzany od skóry. Zimą w duże mrozy wystarczy dołożyć do niej kaptur. Kiedy jest ciepło, a nie chcemy rozbierać dziecka (np. w sklepie), albo kiedy dziecko w ciepły lecz wietrzny dzień na dworze ma zamoczony dekolt ubranka, który chcemy ochronić przed przechłodzeniem, wystarczy zsunąć ją z główki do tyłu, jak kapturek. Rośnie razem z dzieckiem przez kilka rozmiarów.

Dostępna w kolorach: żurawina, czekoladowy brąz, różowy, zielony, turkus, pomarańcz

Zobacz inne kolory

Zobacz pozostałe ubranka ManyMonths

Wspaniała kolekcja z wełny merynosowej jest niezastąpiona jako super wygodne ubranko zewnętrzne albo bielizna – także podczas noszenia dzieci w chuście lub nosidełku. Wełna z merynosów jest miękka, wygodna, oddychająca i izolująca. To jedno z najlepszych naturalnych włókien do produkcji ubranek dla dzieci. Co jest szczególnie warte podkreślenia – zwłaszcza najmniejszym dzieciom pomaga w regulacji temperatury ciała. Wbrew potocznemu mniemaniu, znakomicie nadaje się na lato. Jest przewiewna a chłonne włókna odprowadzają pot z dala od skóry dziecka i pomagają utrzymać delikatną skórę dziecka suchą.

Ubranka ManyMonths to jedyne ubranka dla dzieci, które łączą w sobie wszystkie cechy istotne dla współczesnych, świadomych Matek.

NIESPOTYKANA FUNKCJONALNOŚĆ
Zostały zaprojektowane tak aby rosły razem z dzieckiem. Mają liczne, sprytne rozwiązania, pozwalające dziecku nosić ubranko nawet czterokrotnie dłużej, niż przy zwykłych ubrankach w tradycyjnej rozmiarówce. (spójrz niżej na Rozmiarówkę).
W kolekcji z bawełny organicznej znajdują się także mega – praktyczne ubranka dwustronne.

DOSTOSOWANE DO CHUST/NOSIDEŁ I PIELUCH WIELORAZOWYCH
Są zaprojektowane również z uwzględnieniem potrzeb Matek Noszących i Matek Pieluchujących Wielorazowo oraz ich dzieci – ubranka rozwiązują typowe bolączki związane z noszeniem, takie jak wiecznie za krótkie nogawki, ich krój jest dostosowany także do pieluch wielorazowych. To jedyne takie ubranka na rynku!

WZORNICTWO
Wzornictwo obu kolekcji (bawełna organiczna i wełna merynosów) jest typowo skandynawskie - proste i intrygujące zarazem, nieprzesłodzone i uniwersalne ze względu na płeć. Ubranka można dowolnie zestawiać ze sobą nawzajem, wszystkie świetnie pasują np. do dżinsów. Dzieci wyglądają w nich stylowo i równocześnie nie są „wystrojone”. Ubranka są świetnie wykończone.

ZDROWIE I EKOLOGIA
Są uszyte z organicznej bawełny lub – w drugiej kolekcji – z wełny merynosów. Są to materiały o świetnych właściwościach użytkowych i zdrowotnych. Są idealne dla małych alergików.
Wszystkie produkty firmy MaM są produkowane zgodnie z warunkami sprawiedliwego handlu.

UWAGA: niektóre ubranka mają ręcznie, delikatnie przyszyte napy. Celem tego rozwiązania jest zapewnienie możliwości ich odprucia czy przeszycia w inne miejsce, kiedy przestaną być potrzebne w poprzednim miejscu, bez zostawiania śladów. Do ubranek tych dołączone są także zapasowe napy.

UWAGA: ubranka z wełny merynosów należy prać tak samo, jak wszystkie produkty wełniane - bez użycia ostrych środków do prania, wybielaczy, najlepiej w środkach do prania wełny, w pralce w programie do prania wełny lub ręcznie.

ROZMIARÓWKA
Rozmiary ubranek to:
- Charmer 3–6/9 miesięcy, odpowiada ubrankom w rozmiarach od 62 do 74 cm.
- Explorer 6–12/18 miesięcy,  odpowiada rozmiarom od 68 do 86 cm
- Adventurer 1–2/2,5 lat, odpowiada rozmiarom od 80 do 95 cm.
-Conqueror 3-4,5/5 lat, jest dla dzieci od 98 do 107 cm wzrostu.

Niektóre serie są dostępne w łączonych rozmiarach więc starczają na o wiele dłużej. Np. Adventurer-Conqueror - to znaczy że pasują dla dzieci zarówno z rozmiaru Adventurer jak i Conqueror. Niektóre są oznaczone PLUS - czyli są nieco szersze.